Snapseed, w przeciwieństwie do większości tego typu aplikacji, nie wymaga rejestracji. Wystarczy go pobrać i można zacząć obrabiać zdjęcia. Program oferuje wiele ciekawych opcji, również dla osób zaawansowanych. Zacznijmy jednak od początku – Snapseed posiada zakładkę Style, która zawiera w sobie różnorodne filtry JUSTYNA KOPEĆ WYJĄTKOWE APLIKACJE DO ZDJĘĆ I FILMÓW TWÓJ PRZEWODNIK PO NARZĘDZIACH DO TWORZENIA GRAFIK I VIDEO NA INSTAGRAM WITAJ INSTAGRAM - KRÓL ZDJĘĆ ZNAJDZIESZ MNIE: Świat mediów społecznościowych zmienia się z dnia na dzień. Jedne portale umierają, a inne szturmem zdobywają serca odbiorców. Rozmywanie zdjęć jest dziecinnie proste. Możesz eksperymentować, stosując efekt rozmycia do dowolnych zdjęć z naszej biblioteki lub przesłanych plików. Po prostu wybierz zdjęcie, a następnie kliknij opcję „Filtr” i „Opcje zaawansowane”. Przesuń suwak w prawo, aby rozmyć obraz, albo w lewo, aby go wyostrzyć. none. Korea jest niesamomowicie rozwinięta pod względem elektroniki. Przeciętny Koreańczzyk używa co najmniej kilku aplikacji. I właśnie o nich możecie dziś przeczytać. Przygotowałam dla was listę 7 koreańskich aplikacji, które są tam najpopularniejsze i jednocześnie najciekawsze. . Pomimo odprężenia, które pojawiło się ostatnio między Koreą Północną i Stanami Zjednoczonymi oraz Koreą Południową, Pjongjang nadal przeprowadza cyberataki na całym świecie. W ostatnich miesiącach tajemnicza grupa hakerów o nazwie Sun Team usiłowała przeniknąć do telefonów z systemem Android należących do osób zbiegłych z Korei Północnej, wykorzystując do tego phishing na Facebooku i złośliwe oprogramowanie umieszczane w sklepie Google Play – wynika z badań McAfee, firmy zajmującej systemami ochrony przed włamaniami do sieci komputerowych. Wygląda na to, że jest to pierwszy przypadek, gdy hakerzy z Korei Północnej przełamali systemy bezpieczeństwa w sklepie Google’a i oznacza on, że hakerzy działający na zlecenie władz Korei Północnej są coraz bardziej zaawansowani. Sun Team przeniknął do Google Play przy pomocy trzech różnych narzędzi szpiegowskich w styczniu. Wszystkie podszywały się pod aplikacje, którymi faktycznie nie były, aby w ten sposób wykradać prywatne dane z zainfekowanych telefonów. Dwie z nich udawały aplikacje bezpieczeństwa – Fast AppLock i AppLockFree. Trzecia, co dość dziwne, poświęcona była składnikom używanym do przyrządzania potraw. Wszystkie umieszczono w grupach użytkowników Facebooka powiązanych z uciekinierami z Korei Północnej, w okresie od stycznia do marca, za pomocą fałszywego profilu utworzonego przez Sun Team lub wprowadzono je za pośrednictwem prywatnych wiadomości w tej sieci społecznościowej, podała firma zajmująca się bezpieczeństwem w internecie. KakaoTalk, popularna w Korei Południowej aplikacja do czatu, również była wykorzystana do wysyłania linków do złośliwego oprogramowania. Wszystkie nieuczciwe aplikacje na Androida zostały usunięte ze sklepu Google Play, gdy tylko wykryto, że obeszły one zabezpieczenia zastosowane przez giganta technologicznego w tym jego oficjalnym serwisie z aplikacjami na Androida. Były one aktywne na platformie Google’a przez dwa miesiące i pobrano jej jedynie około 100 razy, ale biorąc pod uwagę wyraźnie ukierunkowany charakter ataków, można uznać to za udaną akcję hakerów. Do czasu publikacji tego tekstu firma Google nie odpowiedziała na prośbę o komentarz. Dwa fałszywe profile Sun Team na Facebooku pozostają aktywne – odkrył „Forbes”. W jednym z nich, powiązanym ze złośliwym oprogramowaniem udostępnianym w Google Play, użyto wizerunku hollywoodzkiego aktora, Toma Cruise’a, jako zdjęcia profilowego, a następnie podmieniono je na zdjęcie ukradzione z bloga pewnego inżyniera z Azji. „Forbesowi” nie udało się znaleźć linków do fałszywych aplikacji bezpieczeństwa umieszczonych na Facebooku, ale odkrył próbę rozpowszechnienia za pomocą tego profilu aplikacji dotyczącej składników posiłków, na bardzo popularnej stronie południowokoreańskiego Facebooka, obserwowanej przez 640 tysięcy osób. Facebook poinformował, że wie o nieuczciwych linkach i podjął odpowiednie przeciwdziałania oraz powiadomił o sytuacji osoby, które były celem ataku. Po zainfekowaniu smartfonów złośliwym oprogramowaniem, hakerzy starali się wydobyć z zainstalowanych w nich systemów Android zdjęcia, wiadomości tekstowe, nagrania rozmów oraz wszelkie inne dane, powiedział Raj Samani, główny naukowiec w firmie McAfee. Wszystkie te dane miały trafić na konta w Dropbox i Yandex kontrolowane przez hakerów, którzy uzyskali także możliwość wydawania poleceń zaatakowanym urządzeniom z Androidem. Dwie wymienione powyżej usługi przechowywania danych w chmurze wykorzystano także do gromadzenia danych uzyskanych w poprzednich atakach Sun Team, nakierowanych na telefony z Androidem, co ujawniła firma McAfee w styczniu. Wówczas, również Facebook był wykorzystywany do rozprzestrzeniania linków do złośliwego oprogramowania, podczas gdy samo szkodliwe oprogramowanie było udostępnione na platformie Google Drive. Czy to Korea Północna jest winna? Firma McAfee nie wskazuje kto konkretnie miałby stać za atakami, ale podaje pewne wskazówki skąd pochodzi Sun Team. W kodzie hakerów znajdował się bowiem nieukryty adres IP wskazujący na Koreę Północną (chociaż firma odmówiła podania dalszych szczegółów), a w najnowszych atakach koreańskie opisy aplikacji w Google Play były, jak to określono, „niezręczne”. „Te rzeczy są mocnym dowodem na to, że osoby stojące za tymi kampaniami nie są rdzennymi Koreańczykami z Korei Południowej, ale znają jej kulturę i język. Elementy te sugerują, ale nie potwierdzają, jakiej narodowości są ludzie odpowiedzialni za kampanie z użyciem złośliwego oprogramowania” – napisała firma McAfee w raporcie udostępnionym „Forbesowi” jeszcze przed jego publikacją. Rewelacje dotyczące ataków na system Android pojawiły się zaledwie tydzień po ujawnieniu przez „Forbesa”, że hakerzy z Korei Północnej po raz pierwszy aktywnie tworzą oprogramowanie szpiegujące nacelowane na iPhony Apple’a. Wcześniej firma McAfee odkryła, że Grupa Lazarus – która to najprawdopodobniej włamała się do komputerów Sony Pictures w roku 2014, a za zleceniem tego ataku hakerskiego stała, jak się przypuszcza, Korea Północna – skopiowała aplikacje z Google Play, by przeprowadzić atak poza tym sklepem. Niezależnie od oceny ich sukcesów, trzeba powiedzieć, że hakerzy z Korei Północnej kontynuują i poważnie traktują swoje operacje szpiegowania smartfonów. Jeśli pokojowe relacje z Pjongjangiem nie utrzymają się, to należy spodziewać się kolejnych ataków hakerskich. Przedstawiamy najlepsze programy do przeglądania zdjęć. System Windows posiada wbudowaną, domyślą przeglądarkę graficzną, jednak jej możliwości sprowadzają się do wyświetlania zdjęć i grafik. Rozwiązania zewnętrznych firm oferują znacznie więcej, począwszy od możliwości segregacji zdjęć, poprzez tagowanie, a na tworzeniu albumów kończąc. Poniżej przedstawiamy 10 najlepszych według nas przeglądarek graficznych. Kolejność zestawienia jest całkowicie losowa. IrfanView Licencja: Bezpłatna (freeware) / Rozmiar: 2 MB / System: Windows XP/Vista/7/8/10 Ranking rozpoczynamy od oczywistej pozycji - IrfanView. To jeden z najbardziej popularnych programów służących do przeglądania zdjęć. Oprócz tego oferuje on wiele możliwości dodatkowych, w tym prostą edycję grafiki czy konwersję (także masową) na inny format, razem ze zmianą rozmiaru czy przycinaniem. Dużą zaletą programu jest kompatybilność z wieloma formatami graficznymi, dzięki czemu nie będziemy mieli problemu z otworzeniem żadnego pliku graficznego czy też zdjęcia z wakacji. Atutem jest również integracja z menu kontekstowym systemu, dzięki czemu uzyskujemy szybki dostęp do niektórych funkcji. IrfanView wygląda niepozornie. Menu programu jest minimalistyczne i niezbyt zachęcające na pierwszy rzut oka. Siła oprogramowania leży jednak w opcjach i doceni je każdy, kto szuka czegoś więcej, niż prostej przeglądarki. IrfanView XnView Licencja: Bezpłatna (freeware) / Rozmiar: MB / System: Windows XP/Vista/7/8/10 XnView to przeglądarka graficzna, która również charakteryzuje się minimalistycznym, aczkolwiek przejrzystym interfejsem użytkownika, w którym szybko można znaleźć interesującą nas funkcję. Program obsługuje blisko 400 formatów graficznych i oferuje prostą konwersję na 50 z nich. W XnView nie zabrakło prostych opcji związanych z obróbką graficzną posiadanych zdjęć. Użytkownik może zmienić rozmiar fotografii, edytować kontrast czy nasycenie barw, a także nałożyć specjalne filtry. Możliwe jest również tworzenie animowanych GIF-ów. Przeglądarka jest dostępna w języku polskim i występuje w trzech wersjach, różniących się od siebie możliwościami. Najbardziej zaawansowana jest wyposażona w szereg dodatkowych wtyczek. XnView Picasa Licencja: Bezpłatna (freeware) / Rozmiar: MB / System: Windows XP/Vista/7/8/10 Picasa to propozycja od Google, która przypadnie do gustu przede wszystkim tym, którzy posiadają dużą bibliotekę zdjęć i chcą nią szybko i efektywnie zarządzać. Przeglądarka posiada wiele zautomatyzowanych funkcji - automatyczne wykrywanie nowych zdjęć, sortowanie według albumów itp. Program umożliwia korzystanie z tagów i etykiet, a nawet posiada funkcję rozpoznającą osoby po twarzy. Picasa zawiera również dość rozbudowany edytor, w którym dokonamy retuszu posiadanych zdjęć. Możliwe jest przycięcie obrazów, zmiana ich wielkości, nasycenia kolorów czy kontrastu. Nie zabrakło nawet takich funkcji, jak redukcja efektu czerwonych oczu. Oprogramowanie współpracuje z kontem Google, dzięki czemu możliwe jest szybkie udostępnianie zdjęć znajomym czy przechowywanie ich na dysku sieciowym. Picasa FastStone Image Viewer Licencja: Bezpłatna (freeware) / Rozmiar: MB / System: Windows XP/Vista/7/8/10 Kolejną prostą przeglądarką plików graficznych jest FastStone Image Viewer. Program charakteryzuje się prostym i intuicyjnym interfejsem, który oferuje szybki dostęp do najbardziej popularnych funkcji. Aplikacja umożliwia oczywiście prostą obróbkę graficzną zdjęć, konwersję na inny format, podgląd na pełnym ekranie czy usunięcie efektu czerwonych oczu. Dużą zaletą oprogramowania jest niewielki rozmiar i szybkość działania. Dzięki temu idealnie nadaje się do zarządzania kolekcją zdjęć. FastStone Image Viewer Imagina Licencja: Bezpłatna (freeware) / Rozmiar: MB / System: Windows XP/Vista/7/8/10 Imagina to darmowa przeglądarka graficzna rozwijana przez Roba Bakera. Oprogramowanie oprócz zarządzania albumami zdjęć umożliwia ich prostą edycję. W menu znajdziemy między innymi filtry czy suwaki odpowiedzialne za podstawowe parametry fotografii - nasycenie kolorów, jasność czy kontrast. Użytkownik może także zmienić rozmiar zdjęcia czy odpowiednio je wykadrować. Aplikacja obsługuje wszystkie popularne formaty - JPG, PNG, TGA, BMP czy RAW. Imagina pozwala także przypisywać tagi do poszczególnych zdjęć i albumów, dzięki czemu ich późniejsza segregacja czy odnalezienie jest znacznie łatwiejsze. Imagina «« Początek « Poprzednia 1 2 Następna » Ostatnie »» (Strona 1 z 2) W zasadzie każdy z nas wykonuje zdjęcia smartfonem. Jedni traktują kwestię aparatu drugorzędnie, a dla wielu osób jakość fotek to sprawa absolutnie priorytetowa. Wspólnym mianownikiem obu tych scenariuszy użytkowania jest to, że zwykle możemy trochę podkręcić nasze zdjęcia w dobrym programie graficznym. Co ważne, sporo tego typu narzędzi odnajdziemy w Sklepie Play. Snapseed Absolutny must have, bez którego w zasadzie nie potrafię sobie wyobrazić komfortowego edytowania zdjęć. Darmowe narzędzie od Google to multimedialny kombajn, którego potencjał doceniło wielu użytkowników Sklepu Play. W chwili pisania tekstu, program został pobrany ponad 50 milionów razy, a jego ocena wynosi 4,5. To świetna nota, która powinna utwierdzić Was w przekonaniu, że twórcy naprawdę się do tego narzędzia przyłożyli. Program oferuje 29 filtrów, pośród których warto wskazać na tryb pędzla, HDR, struktury oraz perspektywy. Snapseed wspiera pliki .jpg oraz .raw, pozwalając na zapisywanie własnych styli wraz z ich późniejszym zastosowaniem w obróbce kolejnych zdjęć. Pewnego rodzaju ciekawostką jest tryb Odbitka RAW, która pozwala na modyfikowanie natywnych plików oraz ich bezstratny zapis lub eksport do .jpg. Możemy oczywiście rozmazywać tylko zaznaczone fragmenty zdjęć, nic nie stoi też na przeszkodzie ku temu, aby szybko wymazać postać lub rzecz, której nie chcemy mieć w kadrze naszej idealnej fotki. Google bardzo ładnie poradziło sobie z winietowaniem oraz efektem bokeh, który – przy odpowiednim zdjęciu – może zaskoczyć Was bardzo pozytywnie. Snapseed to aplikacja, którą z czystym sumieniem umieszczam na samym szczycie listy. Fot: Google, screen z Google Play Pixlr Ciekawy program, który odkryłem niedawno. Warto zauważyć, że narzędzie oferuje naprawdę spory zasób ciekawych filtrów i rozwiązań. Cieszy też możliwość szybkiego wysłania efektów naszych prac do najpopularniejszych serwisów społecznościowych, wliczając w to grono Instagram, który przecież specjalizuje się w zdjęciach. Pozytywnie zaskoczyły mnie kolaże, gdzie naprawdę można dać upust fantazji. Program kusi sporą ilością formatów i teł, a nawet takimi bajerami, jak możliwość dopasowania odstępu między kolejnymi fotkami. Owszem, to bajer, jednak dobrze wykonaną funkcję zawsze warto docenić. Możemy też stylizować nasze zdjęcia tak, by te wyglądały, jakby ktoś namalował je na przykład ołówkiem czy tuszem. Pozostałe funkcje mieszczą się w kategorii szeroko rozumianego standardu: możliwość manipulowania nasyceniem barw, suwak ostrości czy różne paczki ikon lub czcionek, którymi możemy nieco bardziej podkręcić nasze materiały zdjęciowe. Aplikacja sama w sobie jest darmowa, jednak warto pamiętać o tym, że poszczególne elementy mogą być płatne. Cena za element waha się między 3,99 a 12,99 złotych. Adobe Photoshop Express Nie zna życia ten, kto choćby nie słyszał o Photoshopie. Adobe już jakiś czas temu wypuściło mobilną wersję swojego flagowego produktu, która przyjęła się na rynku naprawdę dobrze. Wskazują na to statystyki aplikacji: ponad sto milionów pobrań przy ocenie 4,3, na którą złożyły się noty ponad miliona oceniających. To świetny wynik dla wydawcy aplikacji. Trudno wymienić wszystkie funkcje, jakie oferuje mobilna wersja kombajnu od Adobe. Wydaje mi się, że polubicie takie rozwiązania, jak wyrównywanie zdjęć, usuwanie efektu czerwonych oczu oraz auto-korektę, gdzie program sam dobiera najlepsze parametry dla kontrastu, ekspozycji oraz balansu bieli. I to wszystko wymaga tapnięcia tylko jednego przycisku. Świetna funkcja. Ci, którzy chcieliby pobawić się mobilnym Photoshopem samodzielnie, również nie będą narzekać. Mnogość filtrów, tryb doboru karnacji, wsparcie dla watermarków, edycja plików RAW czy rozbudowane funkcje kolaży to tylko wierzchołek góry lodowej. Program wspiera wiele egzotycznych formatów plików, a na końcu – jeśli posiadamy tę usługę – możemy efekty naszej pracy twórczej wysłać do Adobe Creative Cloud. Fot: Adobe, screen z Google Play LightX Ciekawy, a zarazem stosunkowo nowy program, który dopiero buduje swoją renomę. Na ten moment LightX został pobrany ponad 10 milionów razy, otrzymując uśrednioną notę na poziomie 4,6. Producent firmuje swój program jako wielofunkcyjny edytor, który oferuje bardzo szeroki zakres funkcji. I w zasadzie to wszystko to prawda, jednak warto też pamiętać o tym, że najdroższe elementy kosztują aż 86,99 złotych. Powinny spodobać się Wam efekty Vingette, gdzie możemy dopasować takie zmienne, jak jasność, odcień, kontrast, nasycenie oraz dopasować widoczność cieni. Vingette idzie w parze z pokaźną liczbą filtrów, gdzie w zasadzie każdy powinien znaleźć efekt, który przypadnie mu do gustu. Dobrze wypadają też tryby rozmycia barw oraz narzędzie odpowiedzialne za łączenie zdjęć. Wypada docenić wiele metod łączenia fotek, które pozwalają wykreować naprawdę atrakcyjne wizualnie obrazy. Miłośnicy zdjęć z frontowej kamerki smartfona docenią gamę narzędzi do podkręcania selfie. Program daje możliwość wygładzenia fotek zarówno w trybie ręczny, jak i automatycznym. Mamy też filtry upiększające, możliwość zmiany koloru włosów, wsparcie dla bokeh, a nawet możliwość wybielenia naszego uzębienia ;) Program na pewno zasługuje na szansę. Widać, że deweloperzy mają na LightX dość ciekawy pomysł, który konsekwentnie realizują. Photo Lab Picture Editor Na początku informacja o liczbie efektów, jakie wspiera program. Na ten moment jest ich już ponad 900. Jeśli lubicie eksperymentować ze zdjęciami, to spokojnie można założyć, że Photo Lab powinien znaleźć się na Waszej liście aplikacji do pobrania. Narzędzie jest dostępne na rynku już od jakiegoś czasu, a pewnego rodzaju ciekawostką jest uznanie jej przez Google Rosja za jedną z najlepszych aplikacji roku 2017. Pośród możliwości programu warto wskazać na ponad 50 styli sztuki neuronowej, ogromną liczbę ramek na zdjęcia czy garść fajnych funkcji, które możemy nazwać jako „fotomontaż twarzy”. Możemy zarówno silić się na zamianę twarzy lub pójść na łatwiznę i upodobnić się choćby do pirata. Wydawca chwali się tym, że większość pracy w tym trybie wykonuje za nas rozbudowany algorytm, więc użytkownik nie musi dopasowywać zbyt wielu zmiennych. Dla osób, które są mniej obeznane z edycją grafiki, jak znalazł. Kończąc, warto dopowiedzieć, że mamy też kolaże zdjęć, wiele funkcji edycji zdjęć w oparciu o ich kolorystykę czy tło. Wydawcy udostępnili program za darmo, a najdroższy element płatny kosztuje 44,99 złotych. Użytkownikom tego typu polityka musiała przypaść do gustu, bowiem Photo Lab Picture Editor został pobrany już ponad sto milionów razy, zgarniając notę 4,5. Fot: wydawcy, screen z Google Play …a Wy, jakich aplikacji do edycji grafiki na smartfonie z Androidem używacie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach :) zdjęcie tytułowe z: Pixabay Tak właściwie istnieje wiele aplikacji aby znaleźć lub rozpoznać obiekty na obrazie, które są niezwykle przydatne i łatwe w użyciu i wyszukiwanie obiektów na podstawie ich nazw w wyszukiwarkach, takich jak Google, Yahoo lub inne, jest normalne lub powszechne, w niektórych przypadkach jest to możliwe nie znając nazwy używania aplikacji do wyszukiwania obiektów na obrazie wyniki będą natychmiastowe oprócz dostarczenia pełnego raportu o przedmiotowym setki aplikacji dla tej funkcji, więc w tym poście powiemy Ci, które to są najlepsze aplikacje wyszukiwanie, identyfikowanie lub rozpoznawanie obiektów znalezionych na można wyszukiwać, identyfikować lub rozpoznawać obiekty z obrazu?Chociaż nie jest to tak dobrze znane, możliwe jest znalezienie, zidentyfikowanie lub rozpoznanie obiektów na jednym obrazie! Jednak w tym celu konieczne będzie najpierw pobranie pliku specjalistyczna aplikacja w tej używana przez wyspecjalizowane aplikacje do rozpoznawania to tzw „Inteligentne widzenie”, które pozwalają również na ogniskowanie obiektu w celu dokładniejszego osób ogranicza się do korzystania z wyszukiwarek takich jak Google i chociaż Obrazy Google mogą być całkiem przydatne nieczęsto podaje nazwę obiektu, gdy masz tylko jego w tym poście mówimy ci jakie są najlepsze obrazy do wyszukiwania lub rozpoznawanie obiektów, jedyne, co będzie potrzebne do pobrania następujących aplikacji, to pobranie i zainstalowanie Google Play Store na telefonie komórkowym, niezależnie od marki. Wtedy wystarczy zalogować się do Sklepu Play, aby móc wyszukiwać i pobierać najlepsze aplikacje do identyfikacji lub rozpoznawania obiektów na aplikacje do wyszukiwania, identyfikacji lub rozpoznawania obiektów z obrazuKorzyść z wyszukiwania, rozpoznawać lub rozpoznawać przedmioty z obrazu za pośrednictwem aplikacji jest to, że są one zwykle aplikacja dotyczy Camfind, z tą aplikacją możliwe jest wyszukiwanie z obrazów w telefonie komórkowym. Jedną z cech tej aplikacji jest to, że oprócz tego, że jest bezpłatna, jest dostępna dla wszystkich wersji systemu wyświetlania obrazów z obiektami podobnymi do wyszukiwanego, Camfind udostępnia liczne strony internetowe, na których można znaleźć informacje o aplikacja i naprawdę jednym z najlepszych jest szybkie wyszukiwanie grafikiAby korzystać z tej aplikacji, musimy najpierw znaleźć i zapisać obraz w Grafice Google, co jest niezwykle proste. Jedną z zalet tej aplikacji jest to, że podczas pracy z obrazami Google wyniki są zwykle dokładne i szybkiemu wyszukiwaniu obrazów będzie to możliwe znajdź zdjęcia z podobnymi obiektami, strony internetowe zawierające informacje na ten temat, a także artykuły i powiązane aplikacje do wyszukiwania lub rozpoznawania obiektów na obrazieW przypadku, gdy aplikacje do wyszukiwania, identyfikacji lub rozpoznawania obiektów z obrazu nie są dostosowane do Twoich potrzeb, sprowadzamy Cię 2 więcej bardzo prawdopodobne, że już słyszałeś rozmawiać o Amazon wcześniej, bo największa firma handlowa w internecie dysponuje narzędziem, za pomocą którego można wyszukiwać lub rozpoznawać obiekty z tym celu będzie to konieczne pobierz aplikację amazonBędąc w środku, kliknij przycisk aparatu w górnym rogu aplikacji i wybierz obraz z obiektem do upuści plik pełna lista z podobnymi obiektami ten, którego szukasz, w ten sposób niezwykle łatwo będzie poznać jego znajdujemy Narzędzie Google Lens, to jest pomyślane i zaprojektowane tylko do wyszukiwania lub identyfikowania obiektów na tego narzędzia jest to, że umożliwia robienie zdjęć obiektu, który chcesz wyszukać i zapewnia piękne rezultaty w mniej niż 5 sekund.

koreańskie aplikacje do zdjęć